

N A S I P A T R O N I :

A.
Drodzy Przyjaciele!
Na wstępie mojego listu pragnę pozdrowić Was serdecznie i opisać Wam niesamowitą przygodę jaką ostatnio przeżyłem.
Nie wiem jak to się do końca stało, ale niepodziewanie dla mnie, znalazłem się na dworze króla Ryszarda I zwanego Lwie Serce. Zawsze intrygowała mnie postać tego owianego legendą króla, jego niezwykły przydomek i opowieści z pogranicza baśni np. o Robinie z Locksley i wyprawach krzyżowych. Imponowała mi również jego reputacja jako wielkiego przywódcy wojskowego i wojownika.
Ale może zacznę od początku. Jestem teraz w Anglii w Londynie jest lipiec 1189 roku. Po śmierci swojego ojca, z którym Ryszard toczył walkę, dziś w niedzielę 3 września 1189 roku odbyła się koronacja Ryszarda I w Opactwie Westminster . Zgodnie z tradycją zapoczątkowaną od koronacji Wilhelma Zdobywcy w 1066 roku koronacje monarchów odbywają się w Opactwie św. Piotra w Westminster. Uroczystość koronacyjna to skomplikowana sprawa, składa się z modlitw i obrzędów. Jako zaufany dworzanin Króla Ryszarda dane mi było brać udział w tym wydarzeniu.
Ceremonia koronacyjny była wspaniała, zjechało wielu dostojników i ważnych gości, a wśród nich ja. Udział w tej wspaniałej uroczystości wzięło dziewiętnastu arcybiskupów, biskupów i i trzynastu opatów (dwóch z Francji), jedenastu hektarów, siedemnastu wielkich baronów i urzędników. A tak przebiegała uroczystość koronacyjna. Pod drzwi komnaty księcia Ryszard przyszli biskupi i duża liczba duchownych, ubranych w jedwabiste kaptury. Kolejność procesji wyglądała następująco: najpierw duchowieństwo w szatach, niosące wodę święconą, krzyż, zwężenie i kadzielnice. Następnie przyszli kapłani, potem opatowie, a potem biskupi, pośrodku których szli czterej baronowie, niosąc cztery świeczniki za złota. Następnie szadł Godfrey de Lucy, noszący królewską czapkę konsekracyjną i Jan Marszałek, noszący dwa wielkie złote ostrogi. Po tym przyszedł William Marshal, hrabia Striguil, noszący królewskie złote berło, na szczycie którego był złoty krzyż, a przez nim William Fitz-Patrick, Earl of Salisbury, noszący pręt złota, mający na swoim wierzchołku złote gołębie. Następnie Dawid, hrabia Huntingdon, brat króla Szkocji, John, hrabia Mortaigne, brat księcia i Roberta, hrabia Leicester, niosący trzy złote miecze z skarbca królewskiego, których pochwy były pokryte złotem oraz Hrabia Mortaigne idący pośrodku. Potem szło sześciu earli i sześciu baronów, noszących na ramionach bardzo duży pionek, na których umieszczono ramiona królewskie i szaty. A w końcu szedł William de Mandeville, hrabia Aumarle, noszący wielką koronę całą za złota, ozdobioną z każdej strony kamieniami szlachetnymi. Teraz w końcu szedł Richard, książę Normandii wraz z Hugh, biskupem Durham po prawej i lteginald, biskup Bath, po jego lewej stronie i czterech baronów trzymających nad nimi baldachim z jedwabiu na czterech wysokich włóczniach. Potem wraz z był tłum pozostałych wieloma hrabiów, baronów, rycerzy i innych, zarówno duchownych jak i świeckich a wśród nich ja, również ubrany w odświętne szaty, bogato zdobione .
Trochę czułem się jak na balu przebierańców, jak bohater filmów o Robin Hoodzie. Kiedy Książe Ryszard przybył ołtarz, w obecności tych znamienitych gości przysięgał, że będzie sprawował prawdziwą sprawiedliwość i sprawiedliwość wobec ludzi. Przysięgał również, że zlikwiduje złe prawa i obyczajnie, jeśli takie zostaną wprowadzone w jego królestwie. Książę został rozebrany , pozostał jedynie w koszuli i spodenkach, następnie Baldwin, arcybiskup Canterbury, nalewając na jego głowę olejek święty, namaścił go królem w trzech miejscach, na głowie, piersiach i ramionach, co oznacza chwałę, męskość i wiedzę, z odpowiednimi modlitwami na tę okazję. Po czym Ryszarda zaczęto ubierać w przyniesione królewskie szaty , najpierw tunikę, a potem dalmatykę. Ryszard otrzymał miecz władzy, w celu zmiażdżenia wrogów Kościoła oraz ostrogi na nogach. Został okryty płaszczem a na koniec arcybiskup założył koronę na głowę Ryszarda, do prawej reki otrzymał on berło a w lewej królewski pręt. I tak oto Ryszard został królem Anglii.
Obrzędy zostały zakończone , Ryszard przebrała się w lżejszą szatę i rozpoczęła się uczta. Rozpoczęły obfite bankiety, a wszyscy uczestnicy "świetnie uczęszczali". Na tej okazji kupiono 1,770 dzbanów, 900 kubków i 5.050 dań.
Codzienne życie na dworze Ryszarda było dość monotonne , codziennie ćwiczyłem wraz z innymi rycerzami walkę , bo przygotowywaliśmy się do kolejnej wyprawy do Ziemi Świętej. Na codzień ubrany byłem w lniane spodnie i koszulę a nie jak postać z filmu o Robin Hodzie w krótkie spodenki i rajtuzy . Na takie ubrania stać tylko tych najbogatszych. Najczęściej jedliśmy zwykły chleb, kaszę i mleko, czasami tylko jakieś pieczone mięso, ale bardzo rzadko.
Mój Pan jest królem Anglii a zaskakujące jest to, że mówi on tylko po francusku i wcale nie lubi Anglii lepiej czuje się we Francji. Richard nie troszczył się o przyszłość Anglii. Chciał jedynie zdobyć potrzebne mu fundusze na zaangażować się w przygodę, wyprawę krzyżową, która zagwarantowała by mu miejsce w niebie. Jego prawdziwą pasją była walka, i myślę że tak naprawdę nigdy nie chciał zostać królem.
Na tym kończę mój list drodzy Przyjaciele. Już teraz cieszę się na spotkanie z Wami w czerwcu. Mam nadzieję, że wkrótce się wszyscy zobaczymy.
Pozdrowienia przesyła: Wasz Przyjaciel
xyz

